Jakoś ostatnio nie miałam ochoty na zaglądaniu tu a co więcej na pisanie nowej notki...
Ta sobie teraz siedzę i myślę o minionym tygodniu o katastrofie w Smoleńsku i o dzisiejszym pogrzebie, także o tej wielkiej chmurze pyłu wulkanicznego który uniemożliwił przybycie do polski tak wyczekiwanych gości. Dziwnym zbiegiem okoliczności po całej ceremonii chmura ustała, przejaśniło się... Jakoś za dużo tych zbiegów okoliczności jak dla mnie.
Aj... tam. Nie wiem dlaczego ja tak to wszystko przeżywam...
Dzisiejszy dzień miło spędzony. Większość przed TV. Phi jeszcze pisanie panegiryku na polski na cześć szkoły. Pffff. Kiedyś się dziwiłam jak można pisać i komponować piosenkę przed x miesięcy... Teraz już wiem. Siedziałam nad tym 4 godziny[?] i napisałam tylko parę bezsensownych zdań... A tam aby było...
Byle do czerwca i do obozu. A właśnie mój wymarzony wyjazd do Bułgarii stoi pod dużym znakiem zapytania... AJ wszystko się sypie.
niedziela, 18 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
przerażają mnie te zbiegi okoliczności... :c
OdpowiedzUsuńpanegiryk .. Dawno tego słowa nie słyszałam. Życzę powodzenia :)
OdpowiedzUsuńOlsen :mnie również :X .
OdpowiedzUsuń